Asheville, North Carolina kingary.net
"matching tracksuits and everything"
The Trip from Kingsport   date  ][ Back ]
 
 
 
 
 
 

To Asheville

While waiting for our apartment to become available, Kinga and I are staying with my folks. In Kingsport. And driving to Asheville every day.

That means getting up at 5:00 (for Kinga – for me, with less prep necessary, 5:20) and leaving at 6:30, only to return at about the same time.

The only consolation is the fact that the drive itself is quite beautiful.

 

(English here) Wstajemy miedzy 5:00 a 5:15. Kawa, sniadanie, kanapki na droge, szybkie sprawdzenie poczty — wychodzimy o 6:30. Dojazd do Asheville zajmuje nam godzine dwadziescia minut — 70 mil — ok 115 km. Troche meczace te dojazdy ale jeszcze tylko dwa tygodnie i mozemy sie wprowadzac do naszego mieszkania. Poza tym musze przyznac, ze widoki na trasie wynagradzaja wszystko. 40 mil naszej autostrady przebija sie przez Apalacze. Na tym odcinku nie ma zadnej stacji benzynowej, nie ma tez zasiegu dla naszych telefonow, trzeba wiec dobrze sprawdzic stan benzyny przed wjazdem w gory. Zdazylo nam sie juz jechac z sercem na ramieniu i na luzie bez silnika z gorki, byle tylko dojechac do pierwszej przed Asheville stacji benzynowej. Autostrada doslownie przebija sie przez gory, w wielu miejscach widac odsloniete dynamitem skaly. Czasami droga przebija sie otwartym tunelem przez srodek gory i rozdziela ja na polowe. Z obydwu stron drogi widac tylko strome sciany skalne. U nas nie moznaby sobie pozwolic na takie marnotrawstwo. Asheville lezy bardzo blisko pasma Smoky Mauntains, ktore slynie z mlecznych mgiel unoszacych sie nisko nad lasem. My tez czesto obserwujemy to zjawisko jadac do pracy. Szczegolnie po deszczu cala ziemia paruje w tutejszym ukropie i nad lasem unosza sie pojedyncze chmury gestej, bialej mgly – przepieknie to wyglada. Na trasie jest kilka ladnych tarasow widokowych, czasami sie tam zatrzymujemy jak jest dobra widocznosc.

 
 
 
 
 
Comments (1)